Szkoła Podstawowa im. Władysława Broniewskiego we Włodowicach

ROLA RODZICÓW W KARIERZE SZKOLNEJ DZIECKA oraz OSIĄGNIĘCIU PRZEZ NIE OSOBISTEGO SZCZĘŚCIA

POCZUCIE WŁASNEJ  WARTOŚCI

 

            Poczucie własnej wartości jest jak trampolina, od której odbija się dziecko, aby osiągnąć swoje życiowe cele. To, w jaki sposób myśli o sobie, jak przeżywa siebie – kształtuje się we wczesnym dzieciństwie. W wielkim skrócie można powiedzieć, że dziecko myśli o sobie to, co myśleli o nim rodzice i widzi siebie tak, jak oni na nie patrzyli.

Poczucie wartości, czy inaczej mówiąc – pewność siebie, składa się z kilku rzeczy. Na większość z nich my rodzice mamy olbrzymi wpływ.

Spróbujmy przyjrzeć się bliżej temu, jak możemy pomóc dziecku wyrosnąć na spokojnego, otwartego i pewnego siebie człowieka.

 

Oto, co buduje „zdrowe” poczucie własnej wartości dziecka:

 

 

* WIARA  I  ZAUFANIE  DO  SIEBIE

 

Jedną z podstaw poczucia własnej wartości jest przekonanie, że można na sobie polegać, że można ufać swoim emocjom, pragnieniom, dążeniom...

 

Jak uczy się tego dziecko?  Poprzez doświadczenie przeżywane w rodzinie!

Jeśli pozwalamy mu swobodnie odkrywać świat, kierować się właściwą dzieciom ciekawością – a ostrzeżenia „uważaj!” zachowujemy na chwile, gdy są one naprawdę niezbędne, okazujemy dziecku, że może zaufać sobie, że ma w sobie właściwy drogowskaz.

 

Jako rodzice, często zbyt wcześnie włączamy nasze opiekuńcze radary i przestrzegamy dziecko przed wyobrażonymi zagrożeniami, zamiast uczyć je jak radzić sobie w konkretnej sytuacji. Warto starać się dostrzegać w otaczającym nas świecie możliwości, jakie on nam stwarza, zamiast zagrożeń.

 

Otwartość dziecka wobec innych zależy od tego, jakie komunikaty otrzymywało od rodziców na temat świata zewnętrznego. Jeśli stale słyszało „ostrożności nigdy za wiele”, może być nieufne wobec świata i niepewne swoich możliwości.

 

 

* BEZCENNA  BEZWARUNKOWA  MIŁOŚĆ

 

Młody człowiek czuje się sam ze sobą dobrze, gdy ma poczucie, że jest kochany. Kochany nie za to, co robi czy jaki jest, ale za to, że w ogóle jest. O ile między dorosłymi taka bezwarunkowa miłość zdarza się rzadko, o tyle dla dziecka jest paliwem napędowym absolutnie niezbędnym do życia!

 

Każde dziecko chciałoby codziennie od  rodziców słyszeć: „Świat się uśmiechnął, kiedy się urodziłeś”. Ale to, czy czuje się kochane zależy bardziej od tego, co robimy niż od tego, co mówimy. Np. jak często (szczególnie małe dziecko) przytulamy, tarmosimy za włosy, głaskamy, ile (szczególnie nastolatkowi) czasu i uwagi poświęcamy.

 

 

* PRZEMYŚLANA  KRYTYKA

 

Zwykle uważamy, że nie krytykujemy swoich dzieci, ale... jeśli zastanowimy się, to okaże się, że robimy różne rzeczy, które nasze dzieci odbierają jako krytykę. Niby wiemy, że nic tak nie dodaje skrzydeł, jak pochwała, a jednak wobec dzieci stosujemy odwrotną strategię. Tropimy błędy, wskazujemy, co trzeba było zrobić lepiej.

Patrzymy na dziecko, jak na własną wizytówkę a nie jak na drugiego, odrębnego człowieka.

 

Dzieci z niskim poczuciem własnej wartości są bardzo wrażliwe na negatywne oceny i słyszą je nawet tam, gdzie ich nie ma.

 

Rodzic może mieć jak najlepsze intencje, kiedy mówi o tym, jak można było coś zrobić inaczej, ale wrażliwe dziecko usłyszy tylko tyle, że zrobiło coś „źle”.

 

* MĄDRE  POCHWAŁY

 

W pochwałach nie chodzi o to, by chwalić nawykowo, bezrefleksyjnie, mówiąc: „To było super, O.K. …, nawet kiedy nie koncentrujemy się na tym, co dziecko zrobiło. Dziecko wyczuje fałsz i przestanie nam wierzyć.

 

Trzeba zadbać, żeby dziecko otrzymało wiarygodne informacje, które pomogą mu w przyszłości radzić sobie z podobnymi zadaniami, bądź przełożą się na pozytywny obraz samego siebie.

 

Trzeba się starać, by w nawet najmniejszych poczynaniach, widzieć to, co dla dziecka jest osiągnięciem, pokonaniem trudności, przekroczeniem samego siebie.

 

Codziennie zadawajmy sobie pytanie: „co dobrego i miłego” wydarzyło się dziś mojemu dziecku i mówmy mu o tym.

 

* PORÓWNANIA  BEZ  RYWALIZACJI

 

Nie porównujmy swojego dziecka do innych.

Nie ma to żadnego sensu – zawsze znajdziemy kogoś, kto w czymś będzie lepszy, a w czymś innym gorszy... I co z tego wynika?

Porównywanie z innymi tylko wzmacnia rywalizację i powoduje, że dziecko jest stale zestresowane, traci radość z aktywności intelektualnej, fizycznej bądź towarzyskiej.

 

Warto natomiast dziecko porównywać ze sobą samym – w czym dzisiejsze jego umiejętności są większe/lepsze od wczorajszych/wcześniejszych.

 

* POPRZECZKA  „ NA  MIARĘ”  DZIECKA

 

Dziecko często doświadcza poczucia bezsilności, bo brak mu wielu umiejętności.

 

Dlatego tak ważne dla jego poczucia pewności siebie jest, by miało okazje doświadczać sytuacji, w których daje sobie radę. To od nas – rodziców zależy, czy będzie miało okazję sprawdzać się w różnych nowych dla siebie sytuacjach, w których poprzeczka będzie ustawiona nie za nisko, ale...też nie za wysoko – tak, by pokonywanie jej dawało satysfakcję, ale nie było nierealne.

 

Dbajmy, by dzieci rozwijały się zgodnie z własnymi zainteresowaniami i uzdolnieniami, a nie z tym, co my uznajemy za ważne.

 

* UCZENIE  SIĘ  NA  SWOICH  BŁĘDACH

 

Dzieciom czasami bardzo trudno pogodzić się ze swoimi błędami. Zazwyczaj dzieje się tak wtedy, gdy jako rodzice sami mamy z tym problem.

 

Nie ma tu znaczenia co deklarujemy. Ważne, co przekazujemy swoją postawą – gestem, spojrzeniem, tonem głosu.

 

Aby rozwinąć poczucie własnej wartości u dziecka, trzeba nauczyć się traktować błędy, które przecież każdy czasem popełnia jako część nauki, okazję do zastanowienia się nad sobą, a nie jako powód do przygnębienia czy obniżenia samooceny.

 

Zbyt surowa ocena błędów wywołuje u dziecka lęk przed ich popełnianiem, a to z kolei prowadzi do nadmiernego perfekcjonizmu, który potrafi paraliżować wszelkie działania.

 

Jednym słowem – cieszmy się z błędów, bo dzięki nim możemy się rozwijać!

 

 

Życzę Państwu, aby dzieci wzrastające w Państwa rodzinach uzyskały wsparcie pozwalające OSIĄGNĄĆ OSOBISTE  SZCZĘŚCIE.